[ad_1]
Konrad Berkowicz:
Rzecznik rządu domaga się karania tych, którzy wyszli na ulice, by zaprotestować przeciwko bierności władzy i zagrożeniom na granicy. Władza uznała, że wyrażanie sprzeciwu wobec jej polityki to „nienawiść” i „szczucie”, a demonstranci to przestępcy. Tymczasem prawo do manifestowania poglądów, nawet niewygodnych dla rządzących, jest fundamentem wolności obywatelskich.
Ci sami politycy, którzy dziś grożą prokuraturą za udział w demonstracji, jutro będą opowiadać bajki o „demokratycznym państwie”. A potem jeszcze z oburzeniem zapytają, skąd w Polsce bierze się frustracja i gniew wobec ich hipokryzji. Tymczasem to właśnie ich działania podważają demokrację i prowadzą wprost w stronę autorytaryzmu.
To, co naprawdę ma cechy faszyzmu, to nie transparent w ręku obywatela, ale pomysł rządzących, by zastraszać i karać za poglądy niezgodne z linią władzy. Władza, która boi się krytyki i ucisza obywateli, pokazuje swoją prawdziwą twarz.
[ad_2]
Source
